Jerzy Iwański
Jak kształtować relacje z nauczycielami?
by Jerzy Iwański - Tuesday, 1 January 2013, 12:54 PM
 

Relacje rodziców i nauczycieli to w pewnym sensie szczególny rodzaj interakcji, o dużym potencjale napięć i nieporozumień, ale także współpracy dla dobra dzieci. W jaki sposób kształtować wzajemne relacje, aby urzeczywistniły one ten drugi scenariusz?

Potencjalnych ryzyk jest wiele i wynikają one choćby z samego charakteru osób, którym przychodzi ze sobą rozmawiać. Nauczyciele też są ludźmi, czasem sympatycznymi i zaangażowanymi, czasem surowymi i pasywnymi, oceniającymi i ocenianymi, bezradnymi i kontrolującymi. Nie z każdym chcielibyśmy utrzymywać relacje w gronie towarzyskim. Spotkaniami rodziców z nauczycielami zwykle jednak rządzi przypadek i jeśli chcemy, aby nasze dzieci miały dobre warunki rozwoju, musimy znaleźć wspólny język.

Konflikt strukturalny

Stosunki nauczycieli i rodziców są niejako w strukturalnym konflikcie. Rodzicowi zależy przede wszystkim na jego własnym dziecku, jest emocjonalnie zaangażowany w jego sytuację i gotowy stanąć w jego obronie, nieraz bardziej na zasadzie lojalności i „obrony swojego” niż na podstawie obiektywnych przesłanek. Nauczyciel powinien natomiast zachowywać dystans o obiektywizm. Nie powinien angażować się emocjonalnie, ale dbać o zrównoważony rozwój całej grupy.

Ten układ w praktyce nie zawsze ma miejsce. Zdarzają się grupy trudne pod względem wychowawczym, w których zachowanie chłodnego obiektywizmu i niepoddawanie się emocjom jest dla nauczyciela niezwykle trudne, zdarzają się rodzice krytykanccy nawet wobec własnych dzieci. Tego rodzaju sytuacje zwykle jednak nie ułatwiają stosunków między rodzicami a nauczycielami, a często dodatkowo je komplikują.

Jak rozmawiać z nauczycielem o własnym dziecku?

Przede wszystkim, niezależnie od formy kontaktu – osobiście, telefonicznie, mailem – rozmawiajmy o konkretach. Nauczyciel poddany emocjom może być skłonny do bardziej oceniającego niż faktycznego opisu sytuacji. „On nie przestrzega zasad”, „jest niegrzeczna”, „zdolny, ale leniwy” – to sformułowania, które niewiele same w sobie znaczą i służą bardziej „przypinaniu łatek” niż rzetelnej informacji. To zresztą również spełnia swoją funkcję. Nauczyciel uczący nawet kilkaset dzieci jednocześnie ma potrzebę ogarnięcia sytuacji, opisania jej możliwie szybko. Stąd „łatki” czasem przypinane są zbyt pochopnie, na podstawie jednej czy dwóch obserwacji.

Miejmy świadomość, jako rodzice, że nie służy to niczyjej krzywdzie i nie jest oznaką złośliwości. Jeśli jednak takie opinie do nas trafiają, warto uzyskać możliwie pełny obraz sytuacji, czyli „co konkretnie robi moje dziecko?”, „czego nie robi?”, „co chciałaby Pani, aby moje dziecko robiło?” W ten sposób przejdziemy z płaszczyzny interpretacji na płaszczyznę konkretów i będziemy mogli zastanowić się wspólnie, co można w tej sytuacji zrobić.

Warto także zapytać, jakie kroki zostały już podjęte przez nauczyciela, co robił dotychczas, aby pomóc dziecku? Być może będziemy mogli zasugerować skuteczne rozwiązania, które dotychczas były pominięte. Zachowajmy jednak pewien umiar w negowaniu dotychczas podjętych środków. Rodzice uważają się za „specjalistów” od swoich dzieci, którzy „wiedzą najlepiej”, ale pamiętajmy o tym, że zachowanie naszych dzieci w szkole może różnić się od tego prezentowanego w domu. Szczera rozmowa z nauczycielem pozwoli nam wypracować w miarę pełny obraz sytuacji i znaleźć adekwatne środki.

W końcu, nie rozmawiajmy z nauczycielem tylko kiedy pojawiają się kłopoty. Rozmawiajmy o naszych dzieciach, o ich upodobaniach, trudnościach, relacjach w grupie, w końcu o wymaganiach, jakie wobec naszych dzieci ma nauczyciel – w ten sposób będziemy mogli okazać więcej zainteresowania i zrozumienia naszym dzieciom, a także wyślemy pozytywny sygnał w stronę wychowawcy, zapewniający o naszym zainteresowaniu i chęci współpracy.

Współpraca z rodzicami w szkole

Współpraca z rodzicami może odbywać się na trzech poziomach. Pierwszy poziom to dobra komunikacja – jasno sformułowane wymagania, bieżące informowanie o postępach dziecka, profesjonalnie przygotowane zebrania. Na tym poziomie współpracy głównym rozgrywającym jest nauczyciel.

W szkole jest jednak wiele przestrzeni dla zaangażowania rodziców. Poziom drugi to poziom aktywnego uczestnictwa rodziców w życiu szkoły, wsparcie nauczyciela podczas wycieczek, imprez szkolnych, a nawet w prowadzeniu zajęć (np. poprzez pożyczenie sprzętu, pamiątek, lekcje pokazowe). W tym modelu rodzic przestaje być słuchaczem, a staje się współkreatorem tego, co dzieje się w szkole. Takie aktywne uczestnictwo pozwala także na lepsze poznanie naszych dzieci, tego, jak funkcjonują w przestrzeni klasowej, a więc i lepszego odpowiadania na ich problemy, potrzeby.

Trzeci poziom określany jest czasem mianem współpracy totalnej. Rodzice i nauczyciele między sobą ustalają i organizują wiele form aktywnego uczestnictwa rodzin w życiu szkoły, takich jak pikniki, weekendy integracyjne, wspólne wyjazdy, wycieczki. Mogą to być także wspólnie realizowane projekty (np. w formie badań) czy warsztaty wychowawcze dla rodziców i nauczycieli. Wypracowanie takiego ścisłego modelu współpracy wymaga wysiłku i zaufania w gronie rodziców i nauczycieli. Warto jednak ten wysiłek podjąć, zwłaszcza w szkołach poza granicami, budując poczucie więzi między rodzicami poprzez wspólną pracę na rzecz dzieci.

Artykuł napisany z wykorzystaniem poradnika „Z dzieckiem w świat” autorstwa Moniki Rościszewskiej-Woźniak